RSS
 

A jeśli

06 lut

A jeśli słońce nad moją głową nigdy by już nie wzeszło
A jeśli zaszła by za chmurą ostatnia ma nadzieja
Czy dalej mógłbym w Twych ramionach szukać ukrycia?
A jeśli duchem spadłbym do czarnej otchłani
A jeśli moim snem byłoby stanąć prosto z godnością
Czy miałbym szansę na łagodny dźwięk z ust Twoich?
A jeśli chciałbym się poprawić
A jeśli chciałbym to wszystko naprawić
Czy nie było by już za późno?

Kiedyś pójdę w stronę mych lat
Ruszę nogą, po chwili będą dwie
Podążę za swym siwym włosem
Za rękę potrzymam brody splot

Kiedyś wskoczę do pociągu
Stukotem ciągnącym do wieczoru
Rytmem wyznaczonym przez czasu bieg
Będę siedząc szybę podziwiać

Kiedyś obudzę się z dziecka
Odepnę przyciasny z kijkiem pas
Odetchnę mrozem i parnością
Podwinę rękawy i odejdę w świat

Kiedyś wstanę
Kiedyś dziś
Kiedy teraz
Ja już idź

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Liryka, Różne

 

Tags:

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS