RSS
 

Notki z tagiem ‘pierdoly’

NoWe

14 sty

Ten obrazek to twórczość bardzo utalentowanego kolesia ;] nie mnie oczywiście.
Powstał daaaawno temu, jeszcze jak było fajnie i beztrosko.

Jego tematem miało być chyba to co siedzi w mojej głowie… cholera ja lubie ten obrazek ;]
A właśnie, tak! to, co siedzi sobie, to miałem być ja. Chyba tak wyglądałem kiedyś, nie wiem dawno to było.
Teraz ciut inaczej wyglądam… a szkoda, ładny byłem ;D

Trochę podrasowałem kolory ale autor mi raczej wybaczy.

link do większej wersji http://img130.imageshack.us/img130/508/jo1s.jpg

Jakoś tak mi się na wspominki zebrało…
ehh te wszystkie rzeczy które robiło się poraz pierwszy… w zasadzie niektóre to powinny pozostać niepowtórzone ;]

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Różne

 

co będzie i cio było

03 lis

aktywność odwiedzin bloga wedłóg ostatniego raportu googla jest że tak powiem gruntowa. poziom to niski ale jeszcze nie taki bym zwijał interes. oto bowim mam plana i zamierzam skończyć pewien etap opowiadaniem (dzięki "tej która mnie do tego namówiła" mam nowy pomysł i jakąś tam motywacje do skończenia co jest dla mnie więcej warte niż złoto, a przy dzisiejszych kursach to ho ho) po tym to opowiadanku i kilku jeszcze wierszykach, bo pewnie nie będę w stanie się powstrzymać, zawieszam działalność na jakiś rok.
prosta sprawa, małe plany podbicia świata i takie tam.
jak skończe pisać to udostępnie w formie pdf książkę złożoną z tych oto moich wypocin już wstawionych kiedyś gdzieś, poprawionych w większości i takich których tutaj nie było. jak się uda to nawet sobie ją wydrukuje i oprawie.
jedynym odmierzaniem czasu jest tu szybkość z jaką pisze nowe opowiadanie, jak narazie po wytężonej pracy 2 dni mam 4 strony więc idzie ciut wolno. ale jutro się spróbuje przemóc i napisać 2x tyle ;]
tak żeby było piękne…

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Różne

 

Na specjalne zamówienie

31 paź

Owca na głowie
Nienaganność w mówienia sposobie
I motor sprzed wielu lat
To je mój brat
Choć nigdy nie zapala
Używa go jedynie rdza stara
Kiedyś zrobiony zdobędzie świat
To je motor i brat
Wypieszczone nakrętki
Kupione świeże dętki
Poświęconego czasu szmat
To je motór i brat
I choć trochę narwany
Ma plany jak gorączkowe omamy
Uda mu się ten start
Bo to je w końcu mój brat

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Liryka, Różne

 

Joili joohaaa…. eee tam….

28 lip

Sześć liter z mym sumieniem pogrywa
spokój mąci jak burza myśli liście zrywa
Sześć liter moje istnienie określa
Moje życie pozbawia złudzeń płaszcza
Sześć liter trudnych w wymowie
Których nie znajdziesz we własnej osobie
Sześć liter jasno postawionych
Przez poetów we wszystkie strony wieszczonych
Sześć liter które przez gardło przejść nie chce
Sześć liter na które czekam póki żyje jeszcze

Szkielety węży po bruku się wiją
Miażdży ich kręgi okuta śmierci stopa
Miecz jej czas rozdziera
Wyrusza po kolejnego wieku bohatera
Tam Syzyf dźwigiem kule na szczyt wnosi
Obok Hitler Stalina za wąs tarmosi
Dalej diabły i szatany
Zadają potępionym wiecznie krwawiące rany
A Lucyfer na swym tronie siedzi
Patrzy z politowaniem na swe czarcie dzieci
I liczy w myślach te ludzi tysiące
Miliony, miliardy, nowych piekła obywateli

Wino, wódka
Pobudka!
Szampan, wyborowa
Boli głowa!
Piwo, miód
Czuje głód!
Sake, sherry
Pusto do cholery
Martini… dno?!
Skończym chlać, ku#$@ mać!
Idę spać…

Jabłko ino brać
Co to jest za smak
Soczyste i chrupiące
Sok po brodzie się leje
Może koszule zaleje
Ale wiatr we włosach
Mechaniczne konie
Poruszać się szybko
Nie tkwić w wagonie
Czereśnie zrywać
Oglądać, grywać
Przystawać na chwile
Patrzeć za siebie
Być samemu
Żyć po swojemu

Ja chce motywacji! Proszę o taką w tabletkach albo syropie, ostatecznie może być nawet w czopkach tylko niech ktoś mi ją znajdzie. Całe opowiadanie w głowie tylko je trzeba zapisać, a się nie chce. To nienormalne i wkurzające mieć w głowie ciągle powtarzające się dialogi, zwroty akcji i bohaterów i nie móc ich wypuścić.
Jeśli jest ktoś kto ma motywacje, bądź wie gdzie ją znaleźć. Nawet jeśli ma ją tylko na sprzedaż, to ja ją chce. Królestwo, ba nawet siebie (dusza już sprzedana) oddam w niewole za motywację. ;]
Pliiizzzzz xD

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Liryka, Różne

 

W ramach wyjaśnienia

27 kwi

blog nie został skasowany
skasowana została ta część która mi najbardziej ciążyła
zmieniony został takrze wystrój wnętrz na bardziej odpowiadający moim obecnym standardom

Przy okazji zachęcam do przeczytania "czarnego słońca" i wypowiedzenia się na jego temat

jest w "maju"

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Różne

 

Do siebie samego

15 kwi

Pamiętać żę nie wszystko jest potagowane
Zrobić to później….

ps.
zrobione

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Różne

 

Nie umarłem

28 mar

Pisze to żeby mi twórczości nie skasowali ;3
Jakby co to jestem na żywo do spotkania gdzieś koło mojej uczelni.

a co do kolejnych wypocin to… hmmm nie mam zielonego pojęcia czy będą.
zresztą do tego potrzeba jest jakiejś zewnętrznej weny, bo tak samo z siebie to nic nigdy nie wychodzi ;]

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Różne

 

;3

25 wrz

Jesień zaczęła się na dobre. A wraz z nią studia. Nowe miejsca, nowi ludzie, nowe sytuacje. Jedyną wadą tego Ciechocinka dla mózgu są te bezimienne tłumy. Im więcej widzę ludzi na swej drodze tym bardziej obcy mi się wydają. Zaczynają być coraz mniej ludzcy, stają się takim żywym wystrojem wnętrz. Niepotrzebnie hałasującym i zastawiającym drogę. To wszystko brzmi strasznie egoistycznie. Ale cóż poradzić gdy oni wszyscy się zlewają w jedną całość, przestają być ludźmi, stają się tłumem, a w tym tłumie jestem i ja. Gubię się sam w sobie.
Na szczęście to wszystko mija gdy się stamtąd wyrwać. Gdy grupa się zminiejszy, gdy tłum zniknie. Wszystko staję się jednostkowe, ludzie znowu są ludźmi, najciekawszymi istotami jakie znam.

Dziś skończyłem oglądać „Chobits” i nie mogę zrozumieć jak można zakochać się w maszynie…

Choć tekst tej piosenki tu zupełnie nie pasuje to jednak ta melodia jest…

 

Raison d’etre tak po prostu
Raison d’etre jak zwykle… ;3

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Różne

 

02 sie

Spoglądam na swą rękę i zastanawiam się czy nadal jestem. Czy ta skóra i ścięgna to prawda czy miraż. W głowie coraz częściej pojawia się wątpliwość czy ten który widzi jest tym właściwym. Może ten który widzi jest tylko odbiciem. Niedokładnym ukazaniem tego który gdzieś czeka. Czeka w którejś głowie, czeka aby przejąć niedoskonałe ciało. A jeśli ten który widzi jest tylko częścią. Gdzie są inne części?…. Czy śpią swą cząstkę opuściwszy?… A może nic takiego nie ma. Jestem cały jestem w sobie nawet więcej niż we własnej osobie. Ile czasu potrzeba by umrzeć? Dokładanie tyle by się narodzić. Wstaję i patrzę się w lustro czy jestem. Czy nie znikłem przez noc czy nie wyblakłem. Czy jakaś cząstka mnie w snach nie została. Zawsze to samo, cały i uśmiechnięty jak idiota. Tak czasami człowieka bierze by z boku na swoje życie popatrzeć. Wtedy to się przekonuje że jest debilem i idiotą, że w życiu by nie postąpił tak jak już to zrobił. Bardzo się nad sobą wtedy użala bo przecież życie sobie marnuje, a nie powinien. Nie wiem jak poprawić to co było, nie wiem jak poprawić to co będzie, nie wiem jak zrobić tak żeby to co jest nie potrzebowało poprawy… Zastanawiam się tylko zamiast działać… ale jak działać gdy nie ma gdzie?… idę spać z nadzieją, budzę się z nadzieją. Przez dzień jej nie widzę by znowu tuż przed zamknięciem powiek poczuć jej dotyk na duszy ciele. Nadzieja jest wytrawną kochanką… Obiecuje wiele ale spełniać te obietnice nie jej zadaniem. Więc czy odrzucać nadzieję? Czy wyganiać ją z głowy? Nieśmiertelne trio zbir, błazen i dzieciak młody. W głowie dla nich miejsca starczy… nie muszą ubiegać się o względy… czemu więc nie chcą nikogo do siebie przyjąć. Czemu tak się wzdymają, czemu wyją. Piszę i pisząc nie myślę w głowie lecz na monitorze. Ciekawie tak myśleć na myśli swe patrząc. I znowu się uśmiecham, nie wiem czy do siebie, czy do myśli, czy z powodu śmiesznej piosenki… beznadziejnie się to kończy w psychiatryku zamykają za rozmowę o czymś innym z kimś innym. Cienie nie straszą nie ostrzegają nie widzą nie płaczą a mój się zdaje mnie nawet nie rozumieć bo nic nie robi tylko stoi nawet nie odpowie gdy się do niego coś powie. Głupi taki cień ale jedyny jaki mam. Dlatego cieszę się z cienia, cieszę się z życia, cieszę się z nadziei i z losu mego biegu bo są one jedyne jakie mam. I nikt nie chciał mi innych pokazać i nikt nie chciał się ze mną nimi podzielić. Pewnie dlatego się tak z nich cieszę… bo są jedynym co mam….

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Różne

 

Przepraszam

20 lip

… 

Przepraszam to łatwe słowo.
Nie rysuję się może kolorowo
ale nic nie czyni na nowo.
Zbiera jednak wyrazy chwały i zachwytu.
Bo mimo tego mocno reklamowego chwytu
Jest początkiem dla innego słowa klucza
Bo jak Chrystus naucza
To „wybaczam” jest najtrudniejsze.
Więc ja całym sercem
Przepraszam i wybaczam
Tobie, wam, jemu… i jej w szczególności.
Choć w swej naiwności
nie znam nawet jej godności.

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Różne

 
 

  • RSS